Obserwatorzy

czwartek, 30 maja 2013

DŁUGIE CZEKANIE NA.....


Maj dobiega do końca i przyroda nadrabia spóźnienie. Kwiaty i krzewy rozkwitają ciesząc oczy. Piękny jest to miesiąc pełen soczystej zieleni, przepięknych  kolorów oraz czas wysiadywania i oczekiwania na maleństwa.Większość dnia spędzam na podwórku wśród mojego ptactwa i zwierzaków bo z tym jeszcze sobie jakoś radzę. Gorzej jest z ogrodem który potrzebuje plewienia i koszenia ale nie jest to takie proste bo te prace sprawiają mi wiele trudności.




Kalina obsypana białymi kulkami kwiatowymi.


Dereń

 
 Filip znudzony wyczekiwaniem na złapanie ptaszka zasnął.


Kaczuszka bieguska też czeka na swoje potomstwo. Oj posiedzi sobie 28 dni.  


Indyczka też siedzi , ma podłożone 14 jajek.


Druga indyczka bardzo zdziwiona bo siedzi na jajkach gęsich i czas jej wysiadywania trochę się wydłuży do 30 dni. Gąska Marcysia znosi jajka ale nie chce siedzieć a Hania koniecznie chce zobaczyć małe gąski i dlatego jajka podłożyłam indyczce.


Kura też chce mieć potomstwo ale nie wie, że podłożono jej jajka perlicze i  zamiast siedzieć 21 dni to będzie musiała siedzieć tydzień dłużej. Panie perlice lubią wysiadywać w zaroślach dlatego  jajeczka podłożyłam kurce.
  
Lubię obserwować moje ptactwo, które ma tyle cierpliwości i czułości w czasie siedzenia. Raz dziennie schodzą by się posilić, wracają po 10 -15 minutach, potem trzeba  dziobkiem obrócić każde jajko.i dalej siedzieć do skutku.




Kurka silka doczekała się i już wyprowadza kurczaki na podwórko. Małe nie są podobne do mamy każdy jest inny.



Tak wyglądają małe kurczaczki silki. Mają trzy dni i wysiedziała je druga silka , która  schowała się pod krzakiem derenia.


Zdjęcia dmuchawców zrobił Franek swoim nowym aparatem.





Hania bardzo czule opiekuje się kurczaczkami.


Z okazji Dnia Dziecka wszystkim dzieciom dużo radości każdego dnia i samych słonecznych dni życzy Franek i Hania



Dziękuję bardzo za odwiedziny w bukowym lesie i przemiłe komentarze.
Serdecznie witam nowych gości.


sobota, 18 maja 2013

MAJOWE FASCYNACJE FRANKA

Na początku maja mój wnuczek Franek przystąpił do I Komunii Św.Było dużo gości i dużo ciekawych prezentów.Największą radość Frankowi sprawił mini laptok oraz aparat fotograficzny.Każdą wolną chwilkę biega z aparatem i pstryka zdjęcia  bym mogła je wstawić na blog.Wybrałam kilka by pochwalić się i zrobić frajdę Wnukowi.



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dziękuję Wszystkim za tyle ciepłych słów w komentarzach pod ostatnim postem.Każdy komentarz to wielka radość dla mnie bo wiem że jesteście  i wspieracie mnie w tym trudnym okresie .Staram się nie poddawać , chociaż wszelkie proste prace czasami tak trudno wykonać.
Bardzo dziękuję
Joanie    -   Mix Robótkowy    i    Sylwi -    Moje Wyroby  za przecudne prezenty.(zdjęć brak bo wnuczka Hania przywłaszczyła sobie śliczny kołnierzyk szydełkowy a córka kolczyki)
Joasi          blog MarAsiowa Ostoja  
      Basi           blog Basia w krainie robótek
Danusi       blog Babusiowe Robótki
Ilonie         blog Moja mała zagroda
za przemiłe rozmowy i sms oraz cierpliwe słuchanie moich żalów i trosk.
 
Witam serdecznie nowych gości w Bukowym lesie.
                 
 
                             .
 
 
                         
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


niedziela, 28 kwietnia 2013

WIOSNA A W SERCU SMUTEK

Wiosna w pełni a mnie ogarnia coraz większy smutek.Moja dyspozycyjność jest bardzo słaba nie mogę sobie poradzić z prostymi czynnościami.Nie potrafię grabić, kopać ,porządkować obejście.Wszystko staje się  wielką trudnością, którą nie mogę w żaden sposób przeskoczyć.Przez całe życie byłam niezależna i radząca sobie prawie ze wszystkim a teraz wszystko jest wielkim wezwaniem i niemożliwe do wykonania.




Magnolia obsypana już kwieciem i w ogrodzie kwiaty kwitną jedne po drugim.Wszystko domaga się uporządkowania,warzywniak wysiania nasion i posadzenia rozsady a ja stoję podparta kulą i patrzę z bezradnością na to wszystko.




 
Odeszła na zawsze nasza Donka, bardzo cierpiała.Wszelkie próby ratowania nie dawały rezultatu i musiałam podjąć decyzję o uśpieniu.
 
 
Przepadł bez wieści nasz najmłodszy rozrabiaka Suseł.Pewnega ranka zwiał do lasu i nie wrócił.Wszelkie próby poszukiwań na nic się zdały.Najgorsza jest myśl, że może wpadł  w sidła,może myśliwy zastrzelił.Wokonałam wiele telefonów ,do najbliższych wsi,myśliwich,leśników i nic ,przeszło miesiąc i cisza.
 
 
Została mi jedna kózka, która jest bardzo samotna i nie chce sama wychodzić na łąkę.Stoję więc z nią  by trochę trawki pojadła a jak tylko próbuję się oddalić to zaraz idzie za mną.Nawet wiaderko wody jej przynieść to jest dla mnie problem.Narazie nie mogę myśleć by dokupić jej towarzyszkę.
 
 
 
Córka kupiła bratki nową odmianę rocoko są prześliczne mają takie postrzępione płatki.
 
 
Szydełkuję zazdroski w koty.Jedna jest prawie gotowa.Zazdroski są duże o wymiarach 140x65.Druga przedstawia kota tyłem .Jak skończę to zaprezentuję obie.
 
 
 
 
 
 
Szczerze mówiąc mój nastrój jest podły i  ciągle zadaję sobie pytanie jak żyć dalej.Jeśli nie mogę robić to co lubię to co ja mam robić?
Nie będę Wam pisać jak motam się każdego dnia , ile łez wylałam nad swoją niemocą , ile nocy nie przespałam  a rozwiazania problemu nie znalazłam.
Coraz częściej zastanawiam się nad zmianą miejsca gdzieś bliżej ludzi i świata.Trudno jest być wiecznie zdanym na pomoc w zakupach,niemożnością wyjechania  samemu do lekarza czy też posadzenia kilku kwiatków.
Mój internet też działa mi na nerwy  bo lubię do Was zaglądać ale ciągłe kłopoty z łączem doprowadzają mnie do szewskiej pasji.
Tak mija dzień za dniem i budząc się rankiem powtarzam sobie będzie dobrze - ale nie jest.
 
Dziękuję za odwiedzinki
 

niedziela, 24 marca 2013

PRZYGOTOWANIA ŚWIĄTECZNE

Nie będę pisać o zimie , mrozach i śniegu,
Nie będę też pisać o braku słoneczka i upragnionej wiosny ,
Nie będę pisać o ciągłej walce z usługodawcą internetowym ,
bo wszystko to powoduje moją niechęć i niemoc oraz brak wszelkiej motywacji do wszystkiego.
Zawsze brakowało mi czasu na wiele rzeczy a teraz gdy go mam w nadmiarze to nie mam ochoty by cokolwiek robić.Mam cichą nadzieje , że jak przyjdzie wiosna to wszystko się zmieni .

Moje skromne prace przygotowane do dekoracji Świątecznej.





 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dekoracje przygotowują także moje Wnuki. To zrobił Franek
 
 
a to  Hania w przedszkolu 
 
 
Wszystkie okna w przedszkolu są udekorowane takimi motylkami
 
 
 
Moje kurki liliputki znoszą małe jajeczka ale to jajeczko miniaturka zaciekawiło nas wszystkich.
Franek i Hania prowadzą dochodzenie w tej sprawie. 
 
 
Wszystkim odwiedzającym mój domek w lesie życzę
Jaj przepięknie malowanych
Świąt wesołych , roześmienych
W poniedziałek kubeł wody
Szczęścia , zdrowia oraz zgody
WESOŁEGO  ALLELUJA