Obserwatorzy

piątek, 22 stycznia 2016

MAMY FERIE

Mamy ferie i jak na zamówienie mamy piękną zimę.Nie jest to moja ulubiona pora roku ale lubię podziwiać śnieżne krajobrazy przez okno .Natomiast moje Wnuki są zachwycone zimą i dużo czasu spędzają na dworze.W ruch poszły sanki , łyżwy i każdy kawałek lodu czy górki musi być sprawdzony i wykorzystany.












no to z górki


pod górkę jest już gorzej ale damy radę





to nasz rudzielec Orion,który uwielbia spacery






i Perełka , Jak ma dość spacerku to trzeba ją nosić. Nie ma naszej suni Beli bo nadal trwa konflikt między suczkami i każdy  spacer zamienia się w horror. Awanturę zawsze zaczyna Perełka choć jest trzy raz mniejsza od Beli .










Dziękuję bardzo za wizyty w bukowym lesie a komu zimno to zapraszam na gorącą herbatkę a i kieliszek naleweczki na rozgrzewkę też się znajdzie.

wtorek, 22 grudnia 2015

ŻYCZENIA

Dar miłości , dar pokoju , dar szczęścia....
Niech będą z Wami
w Święta Bożego Narodzenia
i przez cały Nowy Rok .
                życzy cała rodzinka Bukowego lasu.

niedziela, 22 listopada 2015

CO JA WIDZĘ .......


Rano idę wypuścić pierzaste , w korytarzu wita mnie zaspany nasz rudzielec Orion a ja patrzę i nie wierzę.Na schodach leży jakiś zwierzak. Schodzę niżej i przecieram oczy ze zdumienia, przecież to KUNA.





Tak sobie leżała.Kto mógł ją złapać i załatwić nie wiem.Tylko Orion i kotek Filonek w nocy są na podwórku bo Kajtek kocurek i psica Bela śpią w domu. Żal mi stworzonka ale większy byłby żal gdyby ta kuna weszła do kurnika.








Idę z Wnukami wynieść biedactwo do lasu i co ja wiedzę.Niebieska ściana utworzona z tarniny.




            Kuna została pochowana w krzakach przez Franka i Hanię.








Z tarniny zrobię nalewkę.Jest pyszna tylko ma jedną wadę bardzo długo trzeba czekać aż dojrzeje.Najlepsza jest po dwóch latach dojrzewania.








Przez wiele lat marzyłam o kominku i doczekałam się.Nie jest to taki prawdziwy ale kominek - koza.Koszt i tak spory 3000 zł z montażem. Teraz spokojnie mogę czekać na zimę.

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze oraz wizyty w bukowym lesie.               


niedziela, 18 października 2015

BARWY JESIENI

Jesień w bukowym lesie jest przepiękna a właściwie to była, bo od tygodnia zrobiło się szaro-buro i chłodno. Od środy pada drobny deszczyk tak bardzo wyczekiwany od dwóch miesięcy.
























Nasza koszatniczka bardzo lubi jeżyny, znalazłam je chodząc po lesie szukając grzybków.Niestety grzybów nie było i chyba już nie będzie.

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze i odwiedziny bukowego lasu.Życzę Wam wszystkim pięknej i słonecznej pogody.

niedziela, 6 września 2015

IDZIE JESIEŃ



Upały tak mi dokuczyły , ze nie miałam siły do pisania i bardzo zaniedbałam mojego bloga. Wrzesień przywitał nas chłodem i nadal trwającą suszą.

















Ogród w opłakanym stanie z braku wody.





















W brzozowym zakątku ani jednego grzybka ,

Dziękuję bardzo za odwiedziny w bardzo suchym bukowym lesie i wszystkie przemiłe komentarze.

niedziela, 19 lipca 2015

NOWY DOMOWNIK , NA PODWÓRKU I RÓŻE

Czas tak szybko płynie . Jakieś lenistwo mnie ogarnęło ale są wakacje.Słoneczko grzeje niemiłosiernie więc robię tylko to co musi być zrobione.
Mamy nowego zwierzaczka, którego przyniosła do domu moja wnuczka Hania. Przy każdej wizycie w sklepie zoologicznym  po karmę dla króliczka i rybek Hania zachwycała się koszatniczką. Rodzice nie wyrazili zgody na zakup więc tak bajerowała panią , że ta po kilku wizytach dała jej w prezencie to małe stworzonko.




                                 Oto MIMI. Bardzo urocze stworzonko.








W czasie upałów na podwórku każdy szuka trochę cienia i ochłody. Nasz króliczek tak wypoczywa.



Gąska skorzystała z brodzika bo Hania właśnie poszła na obiadek.




                                         FILONEK


Po kąpieli w cieniu drzewa odpoczywają kaczuszki bieguski i gąski.




                                 BELA jak zwykle czujnie obserwuje całe podwórko.


Perełka na ławeczce bardzo smutna bo wnuki z rodzicami nad morzem.Zwiała mi już dwa razy aż do szosy na parking.Przy obroży ma przypięty breloczek z numerem telefonu i imieniem. Nie wierzyłam ,że ktoś może zadzwonić a nawet przywieź psa do domu. Perełka leży w trawie na parkingu i jak tylko podjedzie jakiś samochód to zaraz wskakuje do niego i za nic w świecie nie chce wyjść.Zmusza tym sposobem podróżujących do wykonania telefonu. Nieprawdopodobne ale są jeszcze wrażliwi ludzie. Perełka teraz wychodzi tylko na smyczy




                                Pan perlik czekający na perliczkę, która siedzi na jajkach.



Moje róże w tym roku pięknie kwitną.























Dziękuję za odwiedziny bukowego lasu a wszystkim urlopowiczom życzę wymarzonej pogody. Trochę tak w skrócie ale obowiązki wzywają, ja nie mam wakacji.