Obserwatorzy

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Wakacyjnie...

Po dłuższej przerwie...
Aparat fotograficzny wyjechał na wczasy :)
Ja zostałam w domu, niestety :(
Pod koniec lipca fotografował góry "Karkonosze". Znawcy dostrzegą wodospad "Szklarka" i widok na "Śnieżkę". Pierwszy raz wnuki pojechały podziwiać polskie góry. Dodatkową atrakcją był nocleg w namiocie.







 

"Bursztynek, bursztynek znalazłem go na plaży", śpiewał Franek po powrocie znad morza. Na szczęście pogoda dzieciom dopisała. Przez dwa tygodnie zaledwie jeden dzień padało. Uf, szczęściarze :)








W ogrodzie sielankowy nastrój, skończyły się ulewy, jest więcej słońca. Zakwitły lilie kupione wczesną wiosną na targu. Miały być purpurowe, nakrapiane... hm. A tak czekałam :)

W starej stodole zrobiło się bajecznie kolorowo.



Zagadka: Jak sprawić by kurki czuły się szczęśliwe (czytaj: spokojne i odprężone). Moje zaczęły nieść się w melisie!!! Nawet kurki znają jej uspokajającą moc hihi.



Jak widać jajek przybywa :)
Teraz czaję się z aparatem na właścicielkę tych jaj.
Oczywiście odkrycia dokonały wszędobylskie wnuczki :)

Sielanka trwa...
 Te małe gruszeczki "ulęgałki" są bardzo słodkie. Gałęzie co roku zwieszają się pod ciężarem owoców.  Niestety nie nadają się na przetwory. Staramy się je zjadać na bieżąco :)

Pigwa, sezon na zbiory dopiero późną jesienią, ma jeszcze czas. Będzie większa od gruszki, żółta, pokryta charakterystycznym meszkiem. Bomba witaminowa a naleweczka super.

Wnuczki od rana buszują po ogrodzie. Kto pierwszy ten lepszy!
Kilka krzaczków tej późnej odmiany to był strzał w dziesiątkę.




Te kwiatki "tytoń ozdobny" co roku wysiewam specjalnie dla Franka. Pod wieczór, gdy wszystkie inne kwiaty są już zamknięte, tytoń rozsiewa słodką woń wabiąc niezwykłe motyle "zawisaki". Wygląda to to jak koliberek. Porusza się niezwykle szybko, potrafi w locie zatrzymać się w miejscu. Przy pomocy swojej długiej trąbki wypija sok z tych niepozornych kwiatków. Franek obiecał mi, że upoluje jednego, oczywiście aparatem :)



W tle, tuż za świerkiem, olbrzymie topinambury. Zawsze są duże, ale w ty roku pobiły rekord, mają prawie 3 metry wysokości. Jak przystało na rośliny rodem z dżungli lubią deszcze. Mokry czerwiec bardzo im posłużył. W książce wyczytałam, że ich kłącza po ugotowaniu nadają się do jedzenia. Próbowałam... smakują jak słodkie ziemniaki, bataty.

Moje ptactwo w wakacyjnym nastroju. To, że koty lubią się wylegiwać w słońcu wszyscy wiedzą ale indyki???




Kąpiel w piasku i spacery. Naprawdę na każdym kroku czuje się wakacyjny nastrój.







Mam w ogrodzie kilka starych odmian jabłoni i grusz. Gruszki z tego drzewa będą dojrzałe dopiero na Boże Narodzenie. Zbieram je przed pierwszymi przymrozkami i przechowuję w skrzyni ze zbożem aż do Świąt.



Owoce tej jabłoni pięknie się przebarwiają jesienią. To moja ulubiona odmiana na jabłecznik. Piekę go na kruchym spodzie, jabłka doprawiam cynamonem. Na wierzch kładę jeszcze cieniutką warstwę ciasta, którą po upieczeniu obficie lukruję. Pycha!!!


Jeżówka - zwierzówka hihi, na jednym kwiatku dwa bąki, pszczółka i zielony żuczek. Cudnie :)



Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego domku w lesie i serdecznie witam nowych gości.
Na ostatnie tygodnie wakacji życzę wszystkim równie sielankowego nastroju.
Ładujcie akumulatory!!!



28 komentarzy:

  1. Nareszcie doczekąłam się na Twojego posta. Uwielbiam Twojego bloga :-)Może kiedys moje "gospodarstwo" choć trochę będzie podobne. Góry cudowne. ja ładuję akumulatory w Jaworkach. Piszesz o motylu podobnym do koliberka - u mnie taki latał, a ja myślałam, że to koliber :-(
    Drób masz fantastyczny i napewno szczęśliwy. Czy nie zjadają Ci kwiatów? Bo moje kury obżarły mi pelargonie :-(
    Pozdrawiam cieplutko, choć na dworze leje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój drób nie robi wielkich szkód,może dlatego że ma dużą przestrzeń.Moje gospodarstwo zaczynałam od 1 pary kurek liliputek,powoli i też się dorobisz.

      Usuń
  2. sporo masz tego drobiu a ja zrobiłam ci indyczki na razie 4 wkrótce przyślę zdjęcia w ogrodzie pięknie u mnie kosmos i tytoń też w pełni kwitnienia a orginie niestety mi zmarzły zimą pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu cieszę sie bardzo i czekam cierpliwie.

      Usuń
  3. Wszystko u Ciebie wygląda tak sielsko i bajkowo, że można naładować akumulatory na cały tydzień. Kurki mnie zachwycają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Halszko za cudną "wycieczkę " po Twoim gospodarstwie.Przepiękne kwiaty i urocze zwierzątka -zakochałam się w tych puszystych białych kurkach.Trudno uwierzyć,tyle lat żyję a nie wiedziałam że są takie piękne odmiany kurek .Dzięki Tobie już wiem jak nazywa się kwiat na mojej działce ,te wysokie fioletowe pałki
    Pozdrawiam serdecznie i życzę obfitych jesiennych zbiorów zbiorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wysokie fioletowe pałki to LATRIA-a topinambur ma kwiatki podobne do małych słoneczników i takie fioletowe podłużne bulwy wielkości palca.

      Usuń
  5. No wreszcie post :) aż miło :) u ciebie na prawdę tak pięknie :) powiedz mi jak udaje ci się utrzymać tak piękną trawę na wybiegu dla zwierząt u mnie trawa po prostu niknie w oczach ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja trawa rośnie jak zwariowana i jest udręką dla mnie bo wciąż tylko koszę a mam tego trochę.Wykoszenie wszystkiego zajmuje mi 3 dni ,ledwo dojadę do końca to trzeba zaczynać od początku.Ptactwo nie jest wstanie nic zrobić no chyba tylko pieski jak czasami wykopią dołek.

      Usuń
  6. Wyślę Tobie coś miłego ,
    promyk słonka na błękicie
    By Ci uprzyjemniał życie
    Krople rosy na trawniku
    szczęścia dadzą Ci bez liku
    śpiew słowika nad Twą głową
    Uśmiech, całus, dobre słowo
    I życzenia z serca mego
    Dnia miłego i pięknego

    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. zauroczona jestem sielskimi fotami ...!
    zazdroszczę Ci dużych drzew owocowych ... u mnie wszystko jeszcze młode ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są stare poniemieckie drzewa i kłopot jest z zerwaniem owoców nawet z długiej drabiny.

      Usuń
  8. Co za piekny post zrobilas Moja Droga !
    Zdjecia fantastyczne i opisy, czulam, ze jestem tam, w tym sielankowym ,jakze cudnie polskim ogrodzie !!!
    Moc serdecznosci posylam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pięknie u Ciebie. Ja niestety nie mogę wypuszczać kurek bez opieki bo myszołowy tylko na to czekają. Tylko jak robię coś w ogrodzie to je wypuszczam z woliery. Te białe puchatki są prześliczne, bieguski przesympatyczne a indyczki bardzo dostojne. Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że aparat fotograficzny pojechał na wakacje, bo zrobił śliczne zdjęcia wnukom. Ja przez wiele lat jeździłam z dziećmi na wakacje pod namiot i wiem, jaka to była dla nich atrakcja. Twoje wnuki, też pewno miło to zapamiętają. Twój ogród to królestwo dla roślin i ptaków. Wygrzewające się na słońcu indyki to niesamowity widok. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie mogłaś pojechać razem z aparatem :) na wakacje.
    Ja kocham Karkonosze, spędziłam tam ostatnio 2 razy urlop. W tym roku nie było urlopowego wyjazdu ale może w następne wakacje...
    Twój ogród tętni życiem i letnimi barwami, nacieszyłam oczy! A z ptactwa uwielbiam patrzeć na Twoje puchate białe kurki. Wyglądają jak pluszowe przytulanki choć pewnie nie znoszą przytulania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że znowu jesteś. Uwielbiam oglądać Twoje ogrodowe królestwo. Widzę, że rosoły dostojnie spacerują. Takie białe miał mój siostrzeniec. A odnośnie motyli, u mnie też przylatuje taki jeden. Początkowo myślałam, że komuś uciekł koliber. Ma on troczę węższe skrzydła niż zwykły motyl, macha nimi strasznie szybko i w locie wypija nektar z kwiatu. Nigdy nie mogę zdążyć zrobić zdjęcie.Pozdrowienia dla całej rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że aparat wrócił z wakacji, dzieciska uśmiechnięte a Ty wróciłaś na bloga. Bardzo lubię jak piszesz a jeszcze bardziej uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia. Kwiaty masz śliczne (u mnie liatra jest o wiele niższa), tapimbura nie sadze, bo nie mam gdzie, a on jest dość ekspansywny. A i mięsko dorodne chodzi po podwórku.
    Halinko, bardzo Ci dziękuję, zrobiłaś mi wielka niespodziankę. A jak tam po wizycie?
    Pozdrowienia od nas dla Ciebie i reszty Rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia, a te z nad potoku to prawdziwa bajka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Twoje nowe wpisy.Jest tak miło i sielsko,że naprawdę nie chce się wychodzić od Ciebie.Ja zawsze marzyłam o takiej przestrzeni,gdzie mogłabym się cieszyc wszystkimi urokami i darami natury w każdym kąciku.Masz wielkie szczęście,że odnalazłaś takie miejsce.Przypomniały mi się gruszki z mojego dzieciństwa,kiedy to mój dziadzia zbierał je jesienią jeszcze niedojrzałe i chował na strychu w sianie.Kiedy nadchodziła mrożna zima i trudno było o owoce,on przynosił nam niespodzianki czyli wspaniałe przepyszne dojrzałe gruchy.Oj,zebrało mi się na wspomnienia,az się łezka w oku kręci,bo dziadzi juz dawno nie ma wsród nas ,ale zostały piękne wspomnienia.... był bardzo dobrym i mądrym człowiekiem

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście pięknie u Ciebie i sielsko :-)Z zachwytem obserwowałam Twoje indyki (w dzieciństwie bardzo się ich bałam)i kury. Co to za gatunek? Podobnie jak moje mają czuby, ale róznią się bardzo.
    Pozdrawiam serdecznie Iza

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzień dobry
    Ślę Ci uśmiech szczery wraz z powiewem lata...
    Życzę Tobie miłości od całego świata ...

    UŚMIECHAM SIĘ DO CIEBIE
    TAK CO DZIEŃ WITAM CIĘ
    BĄDZ ZDRÓW,JUTRO WPADNE ZNÓW
    BUZIACZKI

    OdpowiedzUsuń
  18. Matko, jakie cudne masz ptactwo! Zazdroszczę, bo zawsze o ptakach marzyłam, ale mąż niestety nie:( i tu jest konflikt marzeń:( Dekoracja okna bardzo pomysłowa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Milusiego wieczorku
    Niech ten tak pogodnie rozpoczęty tydzień
    będzie dla Was dobrym tygodniem. Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię do Ciebie zaglądać. Panuje tu fajna wiejska atmosfera. Tak bardzo mi przypomina mój rodzinny dom na wsi...
    Mojej mamie indyczka również miała gniazdo w lesie w gałęziach ok kilometra od domu :)
    Trzeba było ją przenieść z całym gnaizdem do kurnika, bo długo by tam nie przetrwała!

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj masz koło czego chodzić - ale masz ślicznie i kolorowo - tyle bogactwa zbiorów :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz bardzo kolorowo :)
    Najbardziej chyba zainteresowały mnie te kurki i indyki. Widzę że masz silki i inne fajne kurki. Ja pisze bloga o ptakach ozdobnych więc to co mogłam przeczytać w twoich postach bardzo mnie zaciekawiło. Ogólnie bardzo fajnie czyta się twoje posty :)Zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć. Dlatego dodaję się do obserwatorów by podpatrywać co u Ciebie nowego.
    Pozdrawiam gorąco Ilona

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny ten twój las, taki bardzo magiczny.Wpadłam do Ciebie na chwilkę, może pozwolisz mi zostać u Ciebie na dłużej.

    OdpowiedzUsuń